Łódź Fabryczna w nowej odsłonie

Długo zwlekałem z wizytą na nowym dworcu Łódź Fabryczna, bo od początku byłem negatywnie nastawiony do całego przedsięwzięcia budowy tego obiektu. Uważam, że zamiast zamykać centrum miasta na długie miesiące wystarczyła solidna przebudowa tego, co było. Zaoszczędzone pieniądze wystarczyłyby na połatanie łódzkich dróg, które po ostatniej mroźnej zimie przypominają krajobraz na Marsie.

Jak wygląda nowy wspaniały dworzec? Jest za duży. Przytłacza poczucie ogromnej przestrzeni otoczonej betonem. Ogromne przestrzenie przeplecione są rozsianymi mini-punktami usługowymi. Miejsca, gdzie można kupić książkę, czy wypić kawę wyglądają jak oazy na pustyni, w tym przypadku pustyni betonu.

Za to na Fabrycznym można poczuć się na prawdę bezpiecznie. W końcu najliczniejszą grupę osób przemierzających bezkresne betonowe przestrzenie są SOK-iści i policjanci.