Skansen Lokomotyw Zduńska Wola Karsznice

Z czego znana jest Zduńska Wola? Nie wiem. Chyba z niczego. Dla mnie, tak samo jak dla wielu ludzi, Zduńska Wola to kolejne nudne, zapyziałe miejsce na mapie środkowej Polski.

Ale jest jeden mocny argument, żeby udać się w rejony Zduńskiej Woli. To Skansen Taboru Kolejowego zlokalizowany w Karsznicach.

Karsznice to dobrze znany węzeł kolejowy, który istnieje od 1925 roku. Od początku obsługiwał transport ze Śląska na północ, do portów. Nie bez przesady można stwierdzić, że historia Karsznic to historia polskiej kolei, od czasów odbudowy po odzyskaniu niepodległości, poprzez burzliwe czasy II Wojny Światowej, okres Polski Ludowej po czasy współczesne, w których transport kolejowy wyraźnie podupada i traci na znaczeniu względem innych form transportu.

Początki Skansenu związane są z niezwykłym poświęceniem grupy pasjonatów – pracowników kolei. Dzięki swojemu uporowi udało im się sprowadzić do Karsznic wiele bezcennych eksponatów, głównie lokomotyw, które niegdyś pracowały przy obsłudze szlaku kolejowego. Oczywiście ich pasja i zaangażowanie zderzyły się z problemami lat 90-tych, które nie były łaskawe dla branży kolejowej. Nie udało się utworzyć muzeum kolejowego. Zamiast tego zabytkowe eksponaty niszczały zdane na łaskę miejscowych złomiarzy oraz wandali.

Obecnie jest nieco lepiej. Władze „niby” zainteresowały się skansenem, aczkolwiek Zduńska Wola, przynajmniej w moim odczuciu wpisuje się idealnie w krajobraz miast, które „nie mają szczęścia do rządzących”. Czyli jest jak zwykle – brak funduszy, brak chęci, brak czegokolwiek. Przynajmniej po wyborach.

Na szczęście są osoby, od 2012 roku członkowie Stowarzyszenia Miłośników Kolei, którym się jeszcze chce, i którzy mają nadzieję, że uda się przywrócić świetność zebranych eksponatów. Takich ludzi jest już niestety bardzo niewielu.